|
::ewisia:: |
|
księga gości 2010 kwiecień marzec styczeń 2009 październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj |
powrót I z powrotem w domu. Niezbyt się z tego ciesze, w zasadzie zaczynam liczyć dni do weekendu majowego, żeby znowu wybrać się na Połęcze. Cztery tygodnie ciężko będzie wytrzymać. Właściwie to żyję cyklami czterotygodniowymy: teraz cztery tygodnie do długiego weekendu majowego (który w tym roku będzie krótki, ale i tak wyjeżdżam), potem cztery tygodnie do Bożego ciała, a potem cztery tygodnie do wakacji. ewisia 2010-04-06 15:53:52 skomentuj (0) szkola No, to teraz tylko wytrzymać ten tydzień w szkole i można będzie odsapnąć. Ajax podsunął mi pomysł abym poszukała teraz średniej szkoły gdzieś tam w okolicach z internatem. Na stałe mnie raczej tam nikt nie zaadoptuje, ale internat to nie jest głupi pomysł. A perspektywa spędzania weekendów w Połęczu, Burkartce czy gdzieś tam blisko naprawdę mi się podoba. Chociaż wątpie, aby z moimi ocenami przyznali mi internat, no i biorąc pod uwagę fakt, że mieszkam w mieście, ale szukać będę, trzy podania mogę złożyć, jedno pójdzie gdzieś tam. Żeby ktoś mnie tam na stałe wziął to raczej nie ma szans, nigdy nikt mnie u siebie ponad dwa tygodnie na raz nie trzymał, nawet Marta czy Krystek. I nawet nie mam odwagi o takie coś kogoś prosić, ale Ajaxa pomysł jest niegłupi. Jakaś fajna szkoła może się znajdzie w tej okolicy, na weekendy miałabym do kogo jeździć ewisia 2010-03-24 18:16:24 skomentuj (0) w domu I właśnie do domu dotarłam. Smutno się po tych pięknych pięciu dniach rozstawać z Połęczem, ale za tydzień znowu pojade:) I za tydzień będzie większa część ekipy niż teraz będzie więcej czasu i wgl. Z dnia na dzień życie nabiera coraz więcej kolorów. ewisia 2010-03-24 18:04:18 skomentuj (0) zawsze okazja Łukasz wyjechał pół godziny temu, bo chce iść jutro do szkoły. W sumie go rozumiem, matura niedługo, egzaminy zawodowe i zobacze się z nim w Wielkanoc. ewisia 2010-03-21 09:42:34 skomentuj (0) zawsze okazja Dobrze się stało, że poszłam jednak do bierzmowania w Połęczu, a nie w Brodnicy. Pomijając kłopoty z dokumentami, ciągle zmienianym nazwiskiem i takimi tam. Jest okazja odwiedzić te piękne strony, nie czekając jeszcze dwóch koszmarnych tygodni do Wielkanocy. Dawno nie byłam taka wesoła. I Łukasz przyjechał żeby być moim świadkiem aż ze Swarzędza. Jak ja go uwielbiam, jestem z nim zżyta jak z bratem normalnie. Heh, i spotkać te pare znajomych osób. Magda mieszka gdzieś tu w okolicy, nawet o tym nie wiedziałam. I ona miała pretensje, że ja jej w Ameryce nie powiedziałam, że jeżdże do Połęcza. A ona mi mogła powiedzieć, że mieszka w okolicy. Nic, ważne że się z nią spotkałam. I Agata, w zasadzie jako świadek swojej siostry i ona wiedziała, że tu bywam, ale i tak się stęskniłam za nią, ponad rok od wspólnego pobytu w szpitalu, a zawsze jak ja tu przyjeżdżam to jej nie ma. ewisia 2010-03-21 09:40:26 skomentuj (0) spotkanie Dzisiaj byłam na łyżwach z Alkiem i Maćkiem, jak schodzę patrzę: a tu znajoma twarz. Konkretnie to Natalka, a zaraz przyszła Martynka. W sumie przed wyjazdem wiedziałam, że jest w Ełku dużo osób, które jeżdżą do Ameryki i ja znam kilkanaście, ale na miejscu kompletnie mi to z głowy wyleciało. Była miła niespodzianka:) Spotkam się z nimi w sobote koło dziesiątej rano, żeby powspominać te piękne czasy, czyli ostatni wrzesień. Zawsze po powrocie z Ameryki są plany spotkań i w ogóle, ale w życie wchodzi mniej niż polowa. Dobrze się stało, że teraz się uda. Ale jak ja się za nimi stęskniłam przez te cztery miesiące! ewisia 2010-01-21 21:12:09 skomentuj (0) połowa Wracam do domu we wtorek albo w środe. Niezbyt się z tego ciesze, zbyt szybko mi lecą te ferie. Najdliższa okazja żeby spotkać się całą ekipą będzie na święta Wielkanocne, a na Wielkanoc jest zawsze niewiele ponad połowa ludzi. jutro pod wieczór przyjeżdża Marta z Kaśką. Ja już się nie mogę wakacji doczekać. Ferie lecą strasznie szybko, a przez to, że były tak wcześnie drugi semestr będzie się ciągnął w nieskończoność. Osiem tygodni do Wielkanocy i potem dwanaście do wakacji. Kurka, ale to się będzie wlec. I tylko jedna dłuższa przerwa od szkoły. weekend majowy przepada, przerąbane w tym roku. Ale całe szczęście, że to już ostatni. ewisia 2010-01-21 21:02:12 skomentuj (0) Wybór szkoly-masakra Załamanie po rozmowie z Ajaxem. Niby usłyszałam to co od wszystkich: nie idż do liceum, bo będziesz żałować. Tylko, że on mówi inaczej, bo powołuje się na znane mi przykłady, a nie na jakąś "kuzynke z Krakowa/Tarnobrzega/Pruszkowa/Rybnika/itp." a z kąd wogóle człowiek ma wiedzieć jakie kłopoty miała jego kuzynka, zwłaszcza taka, która mieszka na drugim końcu Polski. Widać, że to wymyślone historie, połowa z osób które opowiadają takie historie z tego co wiem nie mają kuzynostwa, albo o nim nie wiedzą. Ajax mówił, że Aneta, do tej pory nie może wybaczyć sobie że poszła do liceum, bo nie dostała się na żadne studia nawet prywatne i nie ma zawodu, a Wojtek oblał mature i wogóle jest jak niewykształcony. I Ajax opowiedział, że sam żałuje, że poszedł do gastronomicznego, bo miał dobry dojazd, zamiast do budowlanego, bo jakby skończył budowlane, mógłby założyć własną firmę, a nie na czarno remontować, w dodatku jako pracownik Przecież ja się już oswoiłam z myślą że będę się uczyć w zawce. Mam wątpliwości, bo kiedyś liczyłam na coś wiecej, ale nawet moja matka mi mówi, że nie mam nawet co próbować do innych szkół, więc nie będę się ośmieszać ewisia 2010-01-20 22:55:21 skomentuj (0) feryjnie Jak ja kocham jazdę na łyżwach! właściwie to dopiero dzisiaj się o tym przekonałam, na wieczornym, dwugodzinnym wypadzie, prawie wszyscy byli, było wspaniale. W ten wekend na przyjechać reszta, bo zaczynają sie ferie w warmińsko-mazurskim i podlaskim. Jak do tej pory jestem ja, ekipa z Gorzowa, Wiolka z Grodziska, Maks i Majka z Rogalina, a w czwartek przyjeżdżają z Poznania Łukasz i Natala. No i są prawie wszyscy, którzy już pokończyli szkoły. Zmiana miejsca spotkań zwęziła ekipe. Odpada Klaudia, bo nie ma tu rodziny, a u obcych nie chce nocować i jeszcze pewnie parę osób. Grzesiek z Anką mnie rozwalili "nie chce im się taki kawał jechać" ja jakoś jechałam trzy razy dalej i nie marudziłam.Nie wspominając o Wiolce, czy reszcie. Dla mnie to dobrze, nie mam siły być przy nich i udawać że wszystko jest ok, po tym co się stało w wakacje. Najgorsze, że to było tylko z mojej winy, co ja sobię wogóle wczesniej wyobrażałam? ewisia 2010-01-20 22:43:48 skomentuj (0) info. Ja narzekałam, że zimno, a podobno na południu Polski tak zasypało ludzi, że mniejsze miejscowości odcięte od reszty świata. Nie mam pewności, bo niby skąd Ajax miałby mieć takie informacje, a nikt inny nie potwierdza tego, ale Ajax miałby wkręcać kogoś? To do niego nie pasuje. ewisia 2010-01-18 20:47:02 skomentuj (0) pierwsze dni ferii Pierwsza próba na łyżwach: mogło być gorzej. Wiadomo, po dwóch latach przerwy, nie będę śmigać, jakbym się w łyżwach urodziła. Aneta nie umie jeździć Krystuś tak samo, Marta chodzi do szkoły, Ajaxowi nie chce się rano wstawać, a co do reszty nie wiem. Na takim dużym lodowisku byłam sama z Alkiem. Dobra strona: mniej świadków. Pod koniec już dawałam sobię radę, ale o pierwszej przyszły ekipy z podstawówek, prosto po skończonych lekcjach, powstał tłok, trzeba się było zmywać. Łukasz przyjeżdża w czwartek, ostatni raz widziałam się z nim w święta, zdążyłam się za nim stęsknić. Zmiana Giżycka, a właściwie Połęcza na Ełk, to był dobry pomysł. Zimą z plaży i tak by nam nic nie przyszło, tutaj jest fajne lodowisko (chociaż prawie nikt nie chce na nim jeździć). ewisia 2010-01-18 20:41:43 skomentuj (0) |
|
|
|